Recenzja książki Moje wypieki i desery

Recenzja książki pani Doroty Świątkowskiej pod tytułem “Moje wypieki i desery” wydanej przez wydawnictwo EGMONT ,Warszawa 2013.
Moi znajomi, mając na uwadze to, że uwielbiam dobre przepisy i gotowanie obdarowali mnie wspaniałą kulinarną pozycją dotyczącą wypieków. Sprawiło mi to wielką radość i zaraz zabrałam się do lektury. Poczułam  taką ochotę na słodkości, że ślinka leci. Nie wiedziałam od czego zacząć (a ślinka leci). Zrobiłam przegląd produktów okazało się,  że mam wszystko, a więc do dzieła i tak powstało kremowe ciasto kokosowe na kruchym spodzie.  Niebo w dzióbku (trochę to trwało, ale warto było).

Układ książki

Po tej pozycji każdy może się poruszać bardzo swobodnie, bo jest wspaniale ustawiony układ formy i treści. Nie czujemy się jak „dziecko we mgle”. Mamy podział na rodzaje ciast, szczególnie przydatny przy szukaniu konkretnego przepisu. Przepisy specjalne, dla tych, co są niecierpliwi, przeliczniki kuchenne oraz indeks alfabetyczny i rzeczowy. Książka jest dobrze wydana w sztywnej okładce na dobrym papierze, pismo przejrzyste i zachęcające do lektury.
 
20140929-083027-IMG_4316

Fotografie

W mojej biblioteczce kulinarnej mam kilka smakowitych perełek, ale ta pozycja jednak bardzo mnie zaskoczyła. Okazało się, że autorka książki pani Dorota nie tylko podarowała nam koszyk smakowitych słodkości, ale również sama wykonała wszystkie fotografie (taka Zosia samosia). Zdjęcia są profesjonalne i w pełni oddają efekty wizualne naszych wypieków. Już same fotografie zachęcają do spędzenia czasu w kuchni, aby potem zajadać się ciasteczkami, torcikami, tartami.

Przepisy i wykonanie

Przepisy są proste w przygotowaniu, nie musimy się zastanawiać i samemu rozgryzać skomplikowanych treści wszystko mamy przekazane w prosty sposób. Bardzo serdecznie polecam wszystkim tą pozycję. Ręczę, że zgodzą się Państwo z moją recenzją.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.